Dlaczego nasz mózg potrzebuje ćwiczeń?

Jaką wiedzę znajdziesz w artykule?

•Co to jest neurobik
•Jakie są trzy główne filary ćwiczeń neurobicznych
•Jak trenować swój umysł
•W jakim wieku można ćwiczyć swój mózg

Na pewno wielokrotnie spotkaliśmy się ze stwierdzeniem, że należy ćwiczyć nasze ciało by jak najdłużej zachowało sprawność i młodość. Ale czy wiesz o tym, że tak samo jak mięśnie na siłowni można trenować nasz umysł? Fitness dla mózgu inaczej zwany neurobikiem to specjalnie dobrane zestawy ćwiczeń, które maksymalnie angażują neurony naszego mózgu. Nasz mózg wciąż tworzy nowe neurony, badania naukowe pokazują jednak, że z wiekiem osłabiają się połączenia między nimi. Gdy nie wykorzystujemy swoich umiejętności, nie powtarzamy tego czego się nauczyliśmy, popadamy w rutynę  – skutkiem tego jest osłabienie połączeń między neuronami. Z tego biorą się problemy związane z przypominaniem sobie jakichś faktów z przeszłości czy ponownym wykonaniem znanej dla nas czynności po dłuższym czasie.

Ktoś może sobie pomyśleć, że przecież ćwiczy mózg, bo rozwiązuje krzyżówki czy sudoku. Jak najbardziej tego rodzaju aktywności są również dobrym pomysłem, jednak gdy rozwiązujemy takie krzyżówki od wielu lat stają się dla nas tylko nawykiem. Jeżeli ćwiczenie nie sprawia nam trudności to nie angażuje ono wtedy mózgu w wystarczający sposób. W dobrym treningu mózgu chodzi o różnorodność ćwiczeń, by nasz mózg miał wiele impulsów i motywacji do pracy.

Dzisiejszy świat jest dla nas wymagający pod wieloma względami. We wszystkich aspektach naszego życia potrzebujemy dobrej pamięci czy koncentracji uwagi. Musimy pamiętać wiele kodów PIN, adresy rodziny czy znajomych, często poznajemy nowych ludzi i musimy zapamiętać ich imiona czy po prostu chcemy nauczyć się czegoś nowego by wzmocnić swoją pozycję na rynku pracy. Czasami możemy zauważyć osłabienie pracy naszego mózgu (po przebytej chorobie np. Covidzie czy udarze lub po jakimś wypadku). W takiej sytuacji jak najbardziej zalecane są regularne ćwiczenia neurobiczne, które pomogą naszym szarym komórkom odbudować połączenia pomiędzy nimi.

karteczki

Regularne i dobrze dobrane ćwiczenia dla mózgu chronią nas również przed chorobą Alzheimera. Arthur Kramer prof. Psychologii na University of Illinois twierdzi: „Dysponujemy licznymi doniesieniami z badań obserwacyjnych, z których wynika, że robienie rzeczy bardziej stymulujących mentalnie, obniża ryzyko pojawienia się objawów choroby Alzheimera”. (por. E. Goldberg, A. Fernandez, P. Michelon „Fitness mózgu”, Wydawnictwo Naukowe PWN)

Może pojawić się pytanie czy jest jakaś górna granica wieku do której warto ćwiczyć umysł? Mamy świetną wiadomość: nie ma takiej granicy! Ćwiczenia mózgu są ważne i potrzebne w każdym wieku! Profesor neurologii Harvard Medical School cytowany w książce “Fitness mózgu” twierdzi, że charakterystyką zdrowego mózgu jest jego neuroplastyczność czyli zdolność do modyfikowania się w celu skutecznego stawiania czoła różnym wyzwaniom. Zdrowy mózg powinien być plastyczny. Plastyczność zmienia liczbę synaps oraz połączenia między nimi w mózgu. Zmiany te pojawiają się w związku z każdą podejmowaną przez nas aktywnością umysłową.

neurony

Dożywotnia neuroplastyczność jest bardzo ważna dla zdrowia i sprawności mózgu. Daje siłę by oprzeć się skutkom degradacji czy choroby, dzięki wspieraniu naszej zdolności gromadzenia wiedzy czy doświadczeń, a więc uczenia się. Z kolei uczenie się pomaga wzmacniać mózg w jego zmaganiach z “degeneracją związaną ze starzeniem się (…) a także pomaga zapobiegać przyszłemu pogorszeniu funkcji poznawczych. Pozwala także z większym optymizmem spojrzeć na możliwość zajęcia się istniejącymi deficytami, takimi jak na przykład trudności w uczeniu się czy powrót do zdrowia po uszkodzeniu mózgu w wyniku wypadku czy udaru”. (por. E. Goldberg, A. Fernandez, P. Michelon „Fitness mózgu”, Wydawnictwo Naukowe PWN)

Spójrzmy przykładowo na sportowców. Oni z reguły po kontuzji czy urazie nie porzucają treningów tylko wykonują odpowiednie ćwiczenia wzmacniające najbardziej potrzebujące partie ciała. Tak samo powinniśmy podchodzić do mózgu. W przypadku problemów czy potrzeby regeneracji wzmocnić go odpowiednio dobranymi ćwiczeniami, które pomogą mu w powrocie do formy i powstrzymają przed negatywnymi skutkami choroby.

Ale jak  ćwiczyć mózg skoro rozwiązywanie krzyżówek nie jest najbardziej stymulującą dla nas rzeczą? Aby efektywnie ćwiczyć nasz umysł musimy wciąż angażować w sposób szczególny nasze zmysły, łączyć je ze sobą w niecodzienny sposób oraz wychodzić z rutyny. To są trzy filary ćwiczeń neurobicznych. Zostały one określone na podstawie badań naukowych oraz opisane przez twórców neurobiku: C.L. Katza i M. Rubina.

mental

Najprostszym ćwiczeniem neurobicznym jest po prostu…. wyrwanie mózgu z rutyny! Możemy np. umyć zęby lewą ręką (jeśli zwykle robimy to prawą), zmienić ustawienie kosza na śmieci czy wrócić do domu inną drogą niż zwykle. W trakcie tych czynności nasz mózg się trochę̨ obudzi i zacznie intensywniej pracować, a o to nam przecież chodzi 😊

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej jak pracować nad swoim mózgiem zapoznaj się z ofertą przygotowaną przez Best Brain. Codziennie odbywają się zajęcia „Fitnessu dla mózgu” na których wykwalifikowany trener Best Brain wraz z grupą innych osób pracuje by nasz umysł zachował jak najdłużej świeżość i sprawność.

Może obawiasz się, że to nie dla Ciebie, wydaje Ci się, że sobie nie poradzisz bo masz słabą pamięć? Samo zapamiętywanie wcale nie jest najważniejsze. Najważniejszy jest dobry trening. Techniki pamięciowe opisane w licznych książkach nie zmienią nagle naszej nauki, ale intensywny trening pod okiem wykwalifikowanego trenera na podstawie metody efektywnej nauki zmienia bardzo dużo. W kursie pamięci nie chodzi o to, by nauczyć się zapamiętywać jak najwięcej w jak najkrótszym czasie. Celem jest rozwój wyobraźni, giętkości umysłu, koncentracji uwagi i szybkości kojarzenia informacji. Grupowe zajęcia „Fitnessu dla mózgu” są również sposobem na spędzenie miło czasu w gronie osób, które wspólnie pracują nad usprawnieniem swojego umysłu.

Kliknij w link pod artykułem i dowiedz się więcej jak regularne ćwiczenia dla mózgu pomogą Ci w wyzwaniach życia codziennego!

AgataOko
Agata Oko
Medalistka Mistrzostw Polski Pamięci,
certyfikowany trener Best Brain

Żródło „Fitness mózgu”Alvaro Fernandez, Elkhonon Goldberg, Pascale Michelon (współpraca) ; Małgorzata Guzowska (tłumaczenie).Warszawa : PWN, 2015

W jakim wieku zacząć ćwiczyć pamięć u dziecka?

Jaką wiedzę znajdziesz w artykule?

•Kiedy zacząć ćwiczyć pamięć dziecka
•Jaki ćwiczyć z dzieckiem uwagę słuchową, wyobraźnię i spostrzegawczość
•Jak zajęcia Best Brain pomagają przedszkolakom

Jako rodzice małych dzieci często zastanawiamy się od kiedy możemy ćwiczyć z dzieckiem jego pamięć i koncentrację uwagi. Robimy to z myślą by ułatwić mu moment gdy pójdzie do szkoły i będzie musiało przyswoić sobie wiele różnych informacji. Mamy dobrą wiadomość: ćwiczenia pamięci oparte na skojarzeniach, wyobraźni, spostrzegawczości czy uważnym słuchaniu możemy zacząć wykonywać jak nasza pociecha ukończy 3 lata!

Na rynku mamy dostępnych wiele gier pamięciowych dla dzieci. W większości są one oparte na percepcji wzrokowej. Oczywiście można z nich korzystać, ale zachęcam też do innych ćwiczeń z dzieckiem, które można wykonać w ramach zabawy.

Na pewno często czytamy z dziećmi różne książeczki lub opowiadania. Warto po przeczytaniu (zwłaszcza gdy czytamy po raz pierwszy daną książkę lub po dłuższej przerwie) zadać
dziecku kilka pytań: o imiona głównych bohaterów, imiona zwierząt, czy o czynności, które pojawiały się w tekście. W ten sposób ćwiczymy z dzieckiem uwagę słuchową, która będzie szczególnie przydatna gdy dziecko pójdzie do szkoły by jak najwięcej zapamiętało z lekcji. Możemy również oglądać z dziećmi różne ilustracje czy to w książkach czy gazetkach, potem je zamykać i pytać dziecko o szczegóły, które były na zdjęciu np. kolor ubrania, po której stronie leżał kot itp. Ćwicząc w ten sposób trenujemy
z dzieckiem jego spostrzegawczość i co jest również bardzo ważne w ćwiczeniach z dziećmi, które uczą się mówić – rozszerzamy ich słownictwo.

Warto również trenować z dzieckiem wyobraźnię i tworzenie skojarzeń. W tym celu będziemy potrzebować około 10 różnych obrazków (z przedmiotami, zwierzętami, itp.). Rozkładamy je dziecku w pary a potem łączymy historyjką: gdy np. mamy obok siebie krowę i kapelusz poprośmy dziecko by wyobraziło sobie krowę w kapeluszu a jeśli mamy w parze obrazki z samochodem i książką to możemy sobie wyobrazić, że otwieramy ulubioną książkę i bardzo szybko wyjeżdża z niej samochód. Postarajmy się by te historyjki były dla dziecka zabawne i śmieszne. Później poprośmy dziecko, by zamknęło oczy i z każdej pary zabieramy po jednym obrazku, a następnie prosimy by odpowiednio je dopasowało.

kids-2835431_1920

Profesor Michael I. Posner, neurokogniwista z Uniwersytetu w Oregonie podczas swoich badań w grupie dzieci między 4 a 7 rokiem życia wykazał, że trening uwagi wykonawczej u dzieci w wieku od 4 do 7 lat jest nie tylko możliwy, ale również pozytywnie wpływa na ogólny rozwój dziecka oraz zaobserwował znaczny wzrost inteligencji u dzieci które były poddawane podobnym treningom. (por.: „Fitness Mózgu”, Wydawnictwo Naukowe PWN SA, Warszawa 2015, wydanie 1)

Zachęcamy zatem bardzo do ćwiczeń w domu ze swoimi dziećmi lub skorzystania z pomocy certyfikowanego trenera pamięci i koncentracji uwagi Best Brain . Oferujemy kurs dla przedszkolaków , który składa się z 10/15/20 zajęć 25 – minutowych przeprowadzanych online. Odpowiednio dobrane ćwiczenia pomogą dziecku wejść w fascynujący świat wyobraźni oraz poćwiczą tworzenie skojarzeń , pamięć przestrzenną , koncentrację uwagi czy aktywne słuchanie . Już nawet Albert Einstein znał siłę wyobraźni mówiąc, że: „Wyobraźnie jest ważniejsza od wiedzy bo choć wiedza wskazuje na to co jest, wyobraźnia wskazuje na to co będzie ”. Zatem uzbrójmy nasze dzieci w ten potężny oręż jakim jest wyobraźnia 😊

AgataOko
Agata Oko
Medalistka Mistrzostw Polski Pamięci,
certyfikowany trener Best Brain

Kalfior, czyli warzywo mózg-friendly (+przepis na orientalny gulasz)

Jaką wiedzę znajdziesz w artykule?

•Kiedy kalafior pojawił się w Polsce?
•Dlaczego kalafior jest warzywem mózg-friendly?
•Przepis na orientalny gulasz!

Kalafior – niektórzy go kochają, inni nienawidzą (pewnie za przykry zapach siarki, która wydziela się podczas gotowania ;)), jednak to warzywo jest tak bogate w dobrocie dla naszego organizmu, że warto mu się bliżej przyjrzeć.

Kalafior to warzywo znane od tysięcy lat! Uprawiano go już w Azji Mniejszej 600 lat p.n.e. Zajadano się nim też w starożytnym Rzymie i Grecji, a w Polsce pojawił się na przełomie XVI i XVII wieku za sprawą królowej Bony Sforzy. Należy do rodziny kapustowatych i jest niesamowicie odżywczym członkiem tej familii.

Łatwo zapamiętać, że K-alafior ma w sobie duże zawartości witaminy K. Ta świetnie wspomaga krążenie krwi i działa przeciwzapalnie. Oprócz niej kalafior to kopalnia witaminy C, E, potasu, manganu, fosforu, beta karotenu i witamin z grupy B. To też świetne źródło białka i błonnika pokarmowego, który oczyszcza nasze jelita. Jeśli jesteś osobą aktywną fizycznie tym bardziej zaproś kalafiora na swój talerz. Wyrównuje on poziom elektrolitów (szczególnie ważnych podczas treningu) oraz wspomaga działanie układu nerwowego. Pamiętajmy też, że ma on mało kalorii i niski indeks glikemiczny.

Kalafior jest cenny ze względu na swoje właściwości przeciwrakowe. Sulforafan, który znajdziemy w kalafiorze, zabija komórki macierzyste nowotworu spowalniając jego rozrost! Badania naukowców wykazały również, że połączenie kalafiora z kurkuminą zapobiega oraz pomaga leczyć raka prostaty. Wow! Wcześniej wspomniany sulforafan poprawia również ciśnienie krwi i funkcjonowanie nerek, a co ciekawe stymuluje produkcję odtruwających enzymów. Jak „złota rączka“ naprawia razem z mózgiem uszkodzenia neuronów wywołane stresem oksydacyjnym lub stanami zapalnymi! Kalafior jest warzywem wyjątkowo mózg-friendly 😀 Ukryty w nim fosfor wspiera regenerację błon komórkowych, które są niezbędne do prawidłowej jego pracy. Zaś cholina, którą również znajdziemy w tym „super warzywie“, poprawia funkcje poznawcze, proces uczenia się oraz pamięć. Nic tylko jeść!

Kalafior ze względu na swój neutralny smak jest wyjątkowo wdzięcznym warzywem w kuchni. Świetnie smakuje jako gotowany, pieczony, smażony oraz jako składnik sałatek, gulaszy, zup czy curry. Jest jednym z ulubionych produktów osób będących na diecie niskowęglowodanowej (jedliście kiedyś ryż z kalafiora albo pizzę na spodzie z kalafiora?! :D) oraz wegańskiej (czasem dobrze przygotowany kalafior w formie steka pobija smakiem wołowego burgera :D). Uwaga, można go jeść również na surowo np. z dipem, jak również ukisić jak ogórki! Tyle możliwości! A ja dzielę się dziś z Wami moim przepisem na delikatny lekko orientalny gulasz z kalafiorem.  Smacznego!

Składniki:
• ½ cebuli
• 2 łodyżki selera naciowego
• 1 papryka żółta
• 1 papryka czerwona
• ½ kalafiora
• 3 marchewki
• 1 pietruszka
• 400 g passata pomidorowa
• 150 ml mleka kokosowego
• łyżeczka kurkumy
• ½ łyżeczki cynamonu
• sól i pieprz
• olej kokosowy do smażenia

rd7mM7PeRq+tYPhWfnQAOQ

Papryki, jedną dużą marchewkę oraz selera naciowego kroimy w plasterki. Cebulkę siekamy. Kalafiora, marchewki, pietruszkę rozdrabniamy w robocie kuchennym typu thermomix (tak by warzywka potem przypominały kolorowy ryż ). Posiekaną cebulkę i pokrojonego selera naciowego szklimy na oleju kokosowym. Dorzucamy paprykę i marchewkę pokorojoną w plasterki. Lekko dusimy parę minut, później dorzucamy na patelnię rozdrobnione warzywka. Chwilkę dusimy, dolewamy passatę i ok. 100 ml wody i dajemy im około 15 minut. Dodajemy przyprawy, mleko kokosowe i po paru minutach nasze danie jest gotowe. Super smakuje samo posypane prażonym sezamem i nerkowcami, jak i podane z ulubionym makaronem i mięskiem. Smacznego!

Joanna Boral
Pierwsza Polka na Mistrzostwach Świata Pamięci,
Rekordzistka Polski w konkurencji Names&Faces,
Dietetyk i trener pamięci Best Brain

Aktywna powtórka, czyli po co i jak powtarzać?

Jaką wiedzę znajdziesz w artykule?

•Jak dużo informacji przechowuje nasz mózg po nauce?
•Ile powtórek wykonać aby nasza wiedza była trwała?
•Jak wykonać aktywną powtórkę?

Po kilku tygodniach po egzaminie nie pamiętasz wielu istotnych informacji, choć wydawało Ci się, że wszystkiego dobrze się nauczyłeś i doskonale zrozumiałeś temat? Efektywna nauka to nie tylko łatwość i szybkość uczenia się, ale także trwałość i niezawodność zdobytej wiedzy. Dlaczego nasza wiedza ulatuje i jak poradzić sobie z tym problemem?

W XIX wieku psycholog Herman Ebbinghaus przeanalizował zależność pomiędzy ilością przechowywanych informacji, a upływem czasu i skonstruował krzywą zapominania. Według jego badań naukowych nasz mózg zapomina większość przyswojonych treści krótko po zakończeniu nauki, aby po pięciu dniach osiągnąć poziom około 25% wcześniej zdobytej wiedzy. W kolejnych dniach spadek ilości zapamiętanych informacji nie jest już tak gwałtowny i unosi się na poziomie około 20% w trzydziestym dniu. Jednak jest to przerażające, że większość naszej pracy i nauki idzie na marne!

Dzieje się tak dlatego, że zaraz po nauce informacje zgromadzone są w pamięci krótkotrwałej. Aby przenieść je do pamięci długotrwałej niezbędne są powtórki. Nieważne jak świetnych technik pamięciowych używamy, to i tak nasz mózg ma tendencję do zapominania i część z przyswojonych informacji po prostu utracimy. Nasz mózg chce zrobić miejsce na nową wiedzę, a my powtarzając, podkreślamy, że te konkretne informacje są dla nas ważne. Według Tony’ego Buzana, jednego z największych autorytetów z dziedziny technik uczenia się, średnio potrzebujemy powtórzyć informację co najmniej pięciokrotnie, zanim zostanie przeniesiona ona na stałe do pamięci długotrwałej. Powinniśmy zatem regularnie powracać do tego czego uczyliśmy się przy użyciu jednej lub większej ilości technik pamięciowych. Tony Buzan zaleca, aby powtarzać nowo poznany materiał w następujących odstępach czasu: zaraz po nauce, dzień później, tydzień później, miesiąc później oraz trzy do sześciu miesięcy po pierwszym nauczeniu się materiału. Wówczas dobrze oswoimy się z materiałem i stanie się on „naszą wiedzą”.

Za każdym razem, gdy powracamy do informacji, której uczyliśmy się wcześniej, nie tylko ją odświeżamy, ale także wzbogacamy ją o naszą aktualną wiedzęłączymy ją z innymi informacjami i tworzymy większą sieć skojarzeń. Im więcej umiemy, tym łatwiej się uczymy, a im łatwiej się uczymy, tym więcej umiemy. Rezygnując z powtórek, cały czas uczymy się od nowa i odbieramy sobie szansę na solidnie zbudowaną wiedzę, ponieważ nie pamiętamy już podstawy, bazy dla nowych informacji. Dodatkowo, powtórki nie tylko przywracają początkowy stan naszej wiedzy, ale również spowalniają proces zapominania informacji.

Jednak powtórka powtórce nie równa. Najczęstszym błędem pojawiającym się podczas uczenia jest pasywne, bezsensowne powtarzanie tego samego materiału, czyli tak zwane „wkuwanie”. Polega ono na odświeżaniu i ponownym czytaniu tej samej informacji podanej w ten sam sposób co poprzednio. Nie jest to efektywna forma powtórki. Dobrym rozwiązaniem jest aktywna powtórka. Polega ona na przypominaniu sobie informacji, których próbowaliśmy się nauczyć poprzez egzaminowanie samego siebie. Podczas aktywnej powtórki nie możemy korzystać z książek czy notatek, z których uczyliśmy się, musimy zasłonić te informacje i spróbować odtworzyć je z pamięci. Stosowanie technik pamięciowych jest czymś co ułatwia nam aktywne powtarzanie – dzięki stosowaniu skojarzeń, tworzeniu historii i nadawaniu konkretnej informacji kontekstu, dużo łatwiej wydobyć nam z pamięci daną informację. Zaletą aktywnej powtórce jest to, że możemy zobaczyć, którą część materiału już opanowaliśmy, a z którą jeszcze nie jesteśmy dobrze zaznajomieni i na czym jeszcze musimy się skupić.

Powtórka nie jest pierwszym krokiem do zdobywania wiedzy, jednak jest istotnym elementem efektywnej nauki. Systematyczne, rozłożone w czasie, aktywne powtarzanie wzmacnia ślad pamięciowy, sprawiając że proces przyswajania informacji staje się bardziej skuteczny, a wiedza pozostaje z nami na dłużej. Często zostawiamy naukę na ostatnią chwilę, co sprawia, że materiał szybko ulatuje z naszej głowy. Dużo lepiej jest wcześniej zaplanować naukę i regularnie powracać do swoich notatek.

MartynaGrela
Martyna Grela
Wicemistrzyni Mistrzostw Polski Pamięci 2019,
najwyżej sklasyfikowana kobieta w Polsce
w światowym rankingu pamięci IAM

Jak ona miała na imię? Czyli trochę o zapamiętywaniu imion.

Jaką wiedzę znajdziesz w artykule?

•Dlaczego mamy problem z zapamiętaniem imion nowopoznanych osób?
•Jak uatrakcyjnić naszemu mózgowi poznawanie nowych osób?
•Jak zamieniać imiona na obrazy?

Wyobraźmy sobie taką sytuację: jesteśmy na przyjęciu u znajomych i poznajemy 5 lub 6 nowych osób. Przedstawiamy się sobie nawzajem. Po pół godzinie nie pamiętamy imienia żadnej z nowopoznanych osób lub pamiętamy zaledwie dwa. Brzmi znajomo, prawda?

Dlaczego tak się dzieje? Jedną z odpowiedzi na to pytanie jest fakt, że językiem naszego mózgu są obrazy więc łatwiej zapamiętujemy coś co możemy sobie wyobrazić jako konkretną rzecz. Kiedy usłyszymy imię Paweł lub Karolina w naszym mózgu nie pojawia się żaden konkretny obraz, imię jest dla nas jedynie zlepkiem liter. Drugim powodem jest to, że z reguły poznawanie nowych osób jest dla nas stresujące a jak wiadomo podczas sytuacji stresowej trudno cokolwiek zapamiętać.

Czy możemy coś z tym zrobić? Oczywiście, że tak, ale musimy “działać na dwa fronty”: spróbować uatrakcyjnić dla naszego mózgu poznawanie nowych osób to znaczy przetłumaczyć imiona na obrazy a po drugie zmienić swoje mentalne nastawienie podczas poznawania nowych osób.

Zacznijmy od próby przetłumaczenia imion na obraz. Imię Karolina możemy skojarzyć sobie z ogromnymi, kolorowymi koralami. Żeby lepiej jeszcze skojarzyć sobie imię z osobą poszukajmy jakiejś cechy charakterystycznej u nowopoznanej Karoliny. Może to być na przykład orli nos, odstające ucho lub inna cecha wyglądu, która wyróżnia tą osobę od innych osób. Nie polecam u kobiet skupiać się na fryzurze przy zapamiętywaniu imion bo ta jest dość często zmieniana 😊 Teraz w naszej wyobraźni te korale zaczepiamy np. na odstającym uchu i na pewno taki obraz zostanie dłużej w naszej pamięci. Imię Paweł możemy skojarzyć sobie na przykład z pawiem, Teresa z tarasem a Monika chyba większości z nas kojarzy się z ratownikiem. 😊 Podczas szukania skojarzeń do imion możemy wykorzystywać słowa, które brzmią podobnie (Aneta – antena) , nawiązywać do symboli znanych osób noszących to imię – np. słysząc Adam wielu z nas przychodzą na myśl narty lub korzystać z historii i mitologii: Helenę kojarzymy z koniem trojańskim a Władysława z łokciem (Łokietek).

 

Trochę trudniej może być z imionami mniej typowymi jak na przykład Kornelia, Alan czy Nikola. Ja Kornelię zawsze kojarzę z „Anią z Zielonego Wzgórza”, która uparcie prosiła by nazywać ją właśnie Kornelią 😊 Gdy poznajemy Alana (który na przykład jest dobrze zbudowany) możemy sobie pomyśleć: „A lania od niego nie chciałbym dostać”, a Nikoli w wyobraźni zaproponujmy colę, na którą ona się nie zgodzi 😊 Gdy szukamy jakichś skojarzeń do imienia nowopoznanej osoby, robimy automatycznie jeszcze jedną rzecz: poświęcamy czas tej osobie, skupiamy się na niej, na jej wyglądzie co z pewnością przyczyni się do sukcesu w zapamiętaniu jej imienia.

name-1714231_1280

Kojarzenie imion z obrazem to jednak nie wszystko. Bardzo ważne jest również nasze nastawienie do „procedury” poznawania nowych osób. Często jest tak, że już na początku skazujemy się na porażkę i widząc kilka nowych twarzy myślimy: „przecież i tak nie zapamiętam ich imion”. Musimy zmienić to nastawienie i postarać się podejść do tego jak do ciekawego wyzwania. Gdy poznajemy kogoś nowego, skupmy się na tej osobie, spójrzmy jej w oczy w rozmowie, poszukajmy czegoś charakterystycznego w jej wyglądzie. Uważnie słuchajmy w momencie, w którym się nam przedstawia, a jeśli nie usłyszymy, to po prostu poprośmy o powtórzenie imienia. Bardzo ważne jest by od razu użyć w rozmowie imię nowopoznanej osoby np. „Miło Cię poznać Karolino” lub w oficjalnych sytuacjach zamiast używać zwrotu „Jak stwierdził mój przedmówca” powiedzieć np. „Zgadzam się z panem Markiem w tej kwestii”. Próbujmy również w trakcie spotkania przypominać sobie w myślach imiona osób, które właśnie poznaliśmy. Dobrą praktyką jest również by raz w tygodniu przypomnieć sobie imiona i twarze osób, które ostatnio poznaliśmy.

Gdy zaczniemy stosować wymienione zasady w praktyce, poświęcimy więcej naszej energii na to by zapamiętać osoby, które poznaliśmy, nasz mózg nam się odwdzięczy i coraz szybciej i łatwiej będzie nam to przychodziło. Zatem teraz pozostaje nam tylko czekać na kolejną sposobność poznania kogoś nowego i wykorzystanie tej wiedzy i umiejętności w praktyce 😊

AgataOko
Agata Oko
Medalistka Mistrzostw Polski Pamięci,
certyfikowany trener Best Brain

Notatka mózg-friendly, czyli dlaczego mapy myśli są super

Jaką wiedzę znajdziesz w artykule?

•Czym są mapy myśli?
•Dlaczego notowania za pomocą map myśli zwiększa efektywność nauki?
•Jak stworzyć mapę myśli?

Choć mapy myśli brzmią dla niektórych bardzo tajemniczo tak naprawdę są rewelacyjną techniką efektywnego notowania. Opracował je około 50 lat temu angielski profesor Tony Buzan, wraz ze swoim bratem Barrym. Szeroką popularność zdobyły niecałe 20 lat temu. Przez te lata rzesza ludzi zdążyła już je pokochać używając do nauki, czy organizacji, a setki firm przetransformowały się na działanie za pomocą mind-mappingu.

Mapy myśli są wyjątkowo przyjaznymi dla naszego mózgu notatkami. Opierają się na teorii profesora Sperry’ego, który dostał nagrodę Nobla za swoje odkrywcze badania nad półkulami mózgowymi. Aktywizują one obie części naszego mózgu – prawą, czyli tę „duszę artystyczną“ oraz lewą odpowiedzialną za logiczne myślenie i analizę. Mapowanie myśli opiera się słowach-kluczach, organicznych kształtach, skojarzeniach, symbolach, obrazach oraz kolorach. Wszystko to jest dalekie od dużej ilości tekstu, suchych faktów oraz pisania „pod linijkę“ czyli tego, co dla naszego mózgu jest zerowo atrakcyjne! Taki sposób notowania zwiększa efektywność naszej nauki, a przede wszystkim skraca nawet dziesięciokrotnie czas naszej pracy! Wszystko dlatego, że taka forma notowania odzwierciedla sposób funkcjonowania naszego mózgu oraz jest bliska naturalnemu dziecięcemu sposobowi myślenia (które po wielu latach edukacji niestety tracimy).

„Mapowanie myśli“ to przekładanie naszych myśli i informacji na kartkę w sposób zgodny z kilkoma regułami:
• temat powinien znajdować się na środku kartki (najlepiej białej) w jakiejś zamkniętej formie np. można wpisać go w okrąg, ale może to też być obrazek bądź symbol
• od tematu odchodzą gałązki – każda kolejna gałązka powinna być coraz cieńsza
• kolejne gałązki wychodzą z jednego punktu
• używamy kolorów (na mapie myśli powinny być więcej niż 3 kolory)
• korzystamy ze słów-kluczy (zabronione jest pisanie zdań)
• korzystamy z obrazków lub symboli (w końcu językiem naszego mózgu są obrazy )
• haseł nie piszemy pionowo, ponieważ są mało czytelne
• słowa-klucze, jak i obrazki umieszczamy NAD gałązkami
• staramy się by mapa była jak najbardziej przejrzysta

Mapy myśli świetnie zdają egzamin podczas notowania, streszczania książek, organizacji dnia, przygotowywania projektów czy przy tworzeniu burzy mózgów. To, co wyróżnia mapy myśli od innych form notatek to czas i przestrzeń. Tworzenie mapy myśli w porównaniu z pisaniem zwykłej notatki jest krótsze, a przede wszystkim informacje znajdują się na jednej kartce, a nie na kilku stronach. Skraca się wówczas czas powtórki, jak i wyszukiwania na niej konkretnej informacji (dzięki słowom kluczom i obrazkom). Przewagę stanowi też wyjątkowo łatwa edytowalność. Prościej jest dorysować kolejną gałązkę (albo zmazać) niż wcisnąć nowe długie zdanie w zapisaną już kartkę.

Mapowanie myśli najlepiej zrobić odręcznie z białą kartką i zestawem kolorowych flamastrów, wówczas włącza się ruch kinestetyczny ręki i bardziej działa nasza kreatywność i pomysłowość. Na rynku są dostępne również specjalne komputerowe programy do szybkiego tworzenie map myśli. Warto spróbować obu form i przekonać się, która bardziej nam odpowiada.

Choć dla niektórych mapowanie wydaje się pracochłonne i trudne, zachęcam by przełamać się i doświadczyć jak jest to niezwykle kreatywne zajęcie. Podobno wprawy nabiera się po stworzeniu 30 map myśli, także odwagi i cierpliwości!  Ja nie wyobrażam sobie życia bez map myśli. Zaglądam do nich codziennie od kilku lat. Mapuję wszystko, zaczynając od planów dnia, przez organizację pracy i życia rodzinnego, a kończąc na mapowaniu marzeń i życiowych celów! Przekonajcie się sami i doświadczcie jak może to być fascynujące narzędzie służące do lepszego życia!

JoannaBoral
Joanna Boral
pierwsza Polka na Mistrzostwach Świata Pamięci,
rekordzistka Polski w konkurencji Names&Faces,

Siła wyobraźni w uczeniu się

Jaką wiedzę znajdziesz w artykule?

•Jaki jest najlepszy styl uczenia się?
•Jak wyobraźnia może pomóc w nauce
•Jak zapamiętać informacje na dłużej?

Początek roku szkolnego to dla wielu rodziców czas zastanawiania się i martwienia o to jak pomóc swojemu dziecku w nauce? Jest to ważne pytanie, ponieważ obecnie coraz więcej dzieci ma problemy z koncentracją, szybko się zniechęca i w efekcie mało zapamiętuje. Bardzo często szukając pomocy w internecie trafiamy na artykuły o stylach nauki.

Na pewno każdy z nas słyszał o podziale na wzrokowców, słuchowców i mniej znanych – kinestetyków. Mówi się, że wzrokowcy, lepiej i chętniej będą się uczyć, mogąc coś samemu przeczytać lub tworząc kolorową notatkę. Za to mogą mieć problemy z zapamiętaniem tego co nauczyciel mówi na lekcji. Odwrotnie jest ze słuchowcami – wolą mówić i słuchać niż czytać i pisać, więcej zapamiętują jeśli mogą wziąć udział w dyskusji na dany temat, niż po prostu przeczytać notatki. Z kolei kinestetycy uczą się przez dotyk i ruch, wolą działać i wprowadzać nabytą wiedzę w praktykę np. tworząc różne projekty.

Znajomość stylu nauki preferowanego przez dziecko może być bardzo pomocna. Należy jednak pamiętać, że w praktyce jest to nieco bardziej skomplikowane. Mało kto ma tylko jeden konkretny styl nauki. Zazwyczaj jest to mieszanka i w zależności od sytuacji inny sposób nauki będzie tym najlepszym. Jest jednak jeden styl uczenia się, który będzie pasował każdemu i który można stosować równolegle z pozostałymi – WYOBRAŹNIA.

energy-3073847_1920

Albert Einstein powiedział kiedyś, że “Wyobraźnia jest ważniejsza od wiedzy, ponieważ wiedza jest ograniczona”. Najlepszą pomocą w nauce jaką możemy dziecku dać, jest umiejętność właściwego korzystania z wyobraźni podczas zapamiętywania. Bez względu na to czy nasze dziecko jest wzrokowcem czy słuchowcem, jeżeli jego jedynym sposobem nauki jest powtarzanie w kółko danego materiału, czy to czytając sobie na głos, czy na przykład przepisując, jego nauka będzie bardzo nieefektywna.

Spróbujmy zapamiętać imiona i przydomki czterech pierwszych władców Polski: Mieszko I, Bolesław Chrobry, Mieszko II Lambert i Bezprym. Możemy czytać sobie tą listę w kółko, do momentu, aż ją zapamiętamy, ale spróbujmy zrobić to inaczej. Wyobraźmy sobie starego, siwego władcę, pięknie wystrojonego, który miesza coś jedną łyżką w garnku (MIESZKO I). Okazuje się, że miesza lekarstwo dla swojego syna, który jest Chory i bolą go stawy. (BOLESŁAW CHROBRY). Po jakimś czasie zmęczył się tym mieszaniem, więc z pomocą przyszedł wnuk, który przejął mieszanie lekarstwa i wziął ze sobą aż dwie łyżki i swojego kompana do pomocy – lamparta Alberta (MIESZKO II LAMBERT). Dziadek chciał poprosić o pomoc także swojego drugiego wnuka, ale ten oznajmił, że bez przymusu nie przyjdzie (BEZPRYM).

Tak stworzona historyjka sprawia, że jesteśmy w stanie zapamiętać nowe informacje na naprawdę długi czas. Metodą nauki, którą dzieci często nabywają w szkole, jest czytanie w kółko tego samego tekstu do momentu aż go zapamiętają. Ani to nie jest efektywne, ani ciekawe. A tak nabyta wiedza wyparuje z pamięci w ciągu kilku dni.

Tworzenie skojarzeń i historyjek na początku może się wydawać trudne, ale trening czyni mistrza. Dlatego tak ważne jest, żeby pokazywać dzieciom jak mogą się uczyć za pomocą wyobraźni już od początku ich edukacji.

Dzieci mają niesamowitą wyobraźnię i lubią wymyślać różne historyjki. Czemu by nie wykorzystać tego do nauki?

PatrycjaEjsmont
Patrycja Ejsmont
Mistrzyni Mistrzostw Polski Pamięci,
certyfikowany trener Best Brain

Jak tworzyć efektywne notatki?

Jaką wiedzę znajdziesz w artykule?

•Czym jest metoda Cornella?
•Jak więcej pamiętać z notatki?
•Czym są słowa klucze?
•Czy notowanie może być zabawą?

Zaczynasz naukę, otwierasz zeszyt i… no właśnie – ściana tekstu przytłacza Cię i odbiera chęć dalszej nauki. W jaki sposób można coś znaleźć w gąszczu kartek, z których każda wygląda tak samo?  Na pewno łatwo nie będzie. Typowo notatka pozbawiona kolorów, obrazków i zapisana linijka w linijkę to najgorsza z możliwych form notowania dla Twojego mózgu. Na szczęście, nie jesteśmy tu na przegranej pozycji i z pomocą przychodzi nam metoda efektywnego notowania – metoda Cornella.

notes-3236566_1920

 

Metoda Cornella została opracowana w latach 50. XX wieku przez Waltera Pauk’a, profesora z Cornell University. Badania naukowe pokazują, ze notowanie tą właśnie metodą jest szczególnie korzystne, gdy musimy znaleźć związki między podanymi informacjami oraz wykorzystać przekazaną wiedzę w praktyce. Notatka Cornella zapewnia skuteczność w organizowaniu myśli i ułatwia podsumowanie naszej wiedzy. Dodatkowo poprawia umiejętności analizowania informacji i aktywnego słuchania.

 

No dobrze… Ale jak się do tego zabrać? Oczywiście skoro notujemy, to będziemy potrzebowali kartki. Najlepiej, żeby była to czysta kartka – linie ustawiają nas w szeregu powtarzalności i nudy, kratka zamyka w celi schematów. Naszą kartkę dzielimy na trzy części, tak jak na rysunku obok. Linearność nudzi nasz mózg, dlatego nie bójmy się narysować linii podziału krzywo, „od ręki”.

Mamy podział, więc bierzemy się za notowanie. Największa, główna część to standardowa notatka – zapisujemy w niej najważniejsze informacje z lekcji. Tę część może również stanowić treść książki czy artykuł z gazety. Ważne, żeby nie były to bezmyślne linijki zapisane jedna pod drugą. Pobawmy się notowaniem – używajmy kolorów, podkreśleń, symbolów, strzałek i podpunktów. Na pewno zdarzyło Ci się na sprawdzianie, że pamiętałeś w którym miejscu w zeszycie była zapisana odpowiedź na zadane pytanie, ale nie mogłeś sobie przypomnieć co było tam zapisane. Wykorzystajmy fakt, że nasz mózg myśli obrazami i dodajmy do naszej notatki rysunki – skojarzenia do tekstu. W ten sposób zapamiętując obrazek, ułatwimy sobie przypomnienie jaką informację on niósł.

Kolejna część to margines na boku. Tutaj zapisujemy słowa klucze. Nie musi być to pojedynczy wyraz, może być to hasło w postaci pytania, na które odpowiedź znajdziemy w notatce. Słowa klucze odnoszą się do zdania, akapitu lub większej części tekstu znajdującej się na odpowiadającej wysokości w części przeznaczonej na standardową notatkę. Słowo klucz to ogólne hasło, na podstawie którego jesteśmy w stanie odtworzyć konkretną część notatki. Nie jest to szczegółowa informacja – na przykład mając w notatce informację o wysokości Rysów, słowem kluczem nie będzie podana wysokość, a właśnie słowo „wysokość”. Słowa klucze stanowią indeksy, które świetnie organizują nasze notatki i ułatwiają odszukanie w nich potrzebnych informacji. Wypisywanie słów kluczy zmusza nas do przetwarzanie informacji podanych w notatce i syntezy ich w proste hasło, co aktywizuje nas umysł.

Część na samym dole, to krótkie streszczenie, nasze własne podsumowanie tego, co znajduje się w notatce. Spróbujmy zapisać 2-3 zdania, w taki sposób jakbyśmy chcieli wytłumaczyć, co znajduje się w naszej notatce komuś kto nie ma wiedzy z pozostałych stron. Pisząc podsumowanie staramy się, nie zerkając do notatki, zapisać najważniejsze informacje, które z niej zapamiętaliśmy.

back-to-school-1576792_1920

Notatka gotowa, więc teraz czas na naukę. Powtórzmy to co zapisaliśmy w naszej notatce. Oczywiście, w powtarzaniu nie chodzi o odświeżanie informacji i bezsensowne czytanie ich w kółko – powinna to być powtórka aktywna. Zakryjmy więc naszą notatkę i patrząc tylko na słowa klucze spróbujmy sobie przypomnieć, co się w niej znajdywało. Zaangażujmy się w proces wydobycia tych informacji z naszego mózgu. Nie musimy od razu odtworzyć całej notatki perfekcyjnie, ale postarajmy się przypomnieć jak najwięcej informacji. Dopiero po tej czynności, możemy sprawdzić w notatce czy o czymś zapomnieliśmy i na co jeszcze powinniśmy zwrócić uwagę. Testowanie siebie to świetny sposób efektywnej nauki. Jeżeli na podstawie słów kluczy jesteśmy w stanie odtworzyć całą notatkę, to wspaniale! Znając odpowiednie mnemotechniki zapamiętanie 10 słów (w odpowiedniej kolejności) zajmie nam mnie niż minutę. Z takimi kluczami w głowie możemy śmiało iść na sprawdzian czy egzamin, bez obaw, że o czymś zapomnimy 😊.

Metoda Cornella to nieskomplikowana metoda efektywnego notowania, która nie wymaga od nas zaawansowanych narzędzi. Jest ona prosta do zastosowania i sprawia, że notowanie przestaje być nudną i żmudną pracą, a staje się świetną zabawą, w której ogranicza nas tylko nasza kreatywność.

MartynaGrela
Martyna Grela
Wicemistrzyni Mistrzostw Polski Pamięci,
najwyżej sklasyfikowana kobieta w Polsce
w światowym rankingu pamięci IAM

Źródła:
Jacobs, Keil. A Comparison of Two Note Taking Methods in a Secondary English Classroom
P, Mulder (2012). “Cornell Note Taking method (Cornell note taking method advantages)”
Zulejka, Baharev (2016). The effects of Cornell note-taking and review strategies on recall and comprehension of lecture content for middle school students with and without disabilities

Jak poprawić pamięć dziecka?

Jaką wiedzę znajdziesz w artykule?

•Co robić aby łatwiej zapamiętywać?
•Jak pomóc dziecku w nauce?
•Jak rozmawiać z naszym mózgiem?
•Co zrobić aby nauka nie była nudna?

Gdyby zapytać przypadkowych przechodniów jakie uczucia lub skojarzenia wywołuje u nich słowo „nauka” większość zapewne odpowiedziałaby, że źle im się kojarzy, z nudną książką lub podręcznikiem kartkowanym wiele razy, ze zmęczeniem a nawet bólem głowy 🙂 Z lekcjami podczas których po kryjomu się przysypiało lub stresującymi sprawdzianami lub testami. I nic w tym dziwnego – nasza nauka w większości przypadków polegała na kilkukrotnym czytaniu tego samego materiału. Aż nie chce się wracać pamięcią do tego czasu! Ale mam dobrą wiadomość – to wcale nie musi tak wyglądać.

Nauka w dzisiejszych czasach jest bardzo ważna. Postęp cywilizacyjny szczególnie w dziedzinach technicznych idzie do przodu w zastraszająco szybkim tempie. Z każdej strony mamy ogrom różnych informacji które muszą być szybko przetworzone przez nasz mózg. Jesteśmy zmuszeni do ciągłej nauki. Niestety nikt nam nie pokazał jak się uczyć. Wiele razy słyszeliśmy tylko komunikaty: „bardziej się przyłóż”, „czytaj uważniej” lub „więcej pracuj” – ale mało kto pokazał nam jak uczyć się efektywnie i skutecznie.

Na każdym etapie edukacji dzieci uczą się prawie tego samego i powtarzają tę samą wiedzę. A później znowu trzeba się tego nauczyć do testów końcowych lub matury. Czasami jeszcze powtarzamy to na studiach. Co za strata czasu! Czy nie lepiej byłoby się tego nauczyć raz a skutecznie? Dając dzieciom narzędzie – ucząc je odpowiednich metod i technik nauki sprawimy, że przyswajane przez nich informacje zamiast w pamięci krótkotrwałej zakodują się na dłużej: w pamięci długotrwałej. Na szczęście nigdy nie jest za późno by zmienić strategię uczenia się.

Może nam się tu nasunąć pytanie, że przecież niektóre dzieci są zdolniejsze, mają wyższy iloraz inteligencji, dobrze się uczą więc to od tego może zależeć efektywność nauki. Jest to słuszny trop – owszem niektórzy przetwarzają informacje w szybszy sposób niż inni. Ale czy to znaczy, że ci „inni” są na straconej pozycji? Nie. Oni tylko potrzebują trochę więcej czasu na naukę. Inteligencja i pamięć, podobnie jak wszystko inne, mogą być doskonalone.

Wiedza o tym jak się uczyć pozwoli nam uczyć się efektywnie i skutecznie, poświęcając jak najmniej czasu by przyswoić jak najwięcej informacji i by zdobyta wiedza została z nami na dłużej niż do jutrzejszego testu. U zdecydowanej większości uczniów nauka wygląda w ten sposób, że czytają kawałek podręcznika, potem po jakimś czasie uświadamiają sobie, że przecież nadal nic nie umieją więc czytają to samo jeszcze raz. Bardziej wytrwali robią to dodatkowo jeszcze raz lub dwa razy. Podczas takiej nauki niejednokrotnie następuje znużenie i pojawia się przekonanie, że mam słabą pamięć bo przecież nadal nic z tego nie pamiętam i nie umiem. I już mamy wytłumaczenie słabszych wyników w teście. Dzieci mają przekonanie, że mają kiepską pamięć i nie robią (nie potrafią zrobić) nic by to zmienić.

W takim razie jak się uczyć by się nauczyć? Gdy uczymy się z podręcznika warto po przeczytaniu kilku stron spróbować zrobić sobie z pamięci notatkę z tego co przeczytaliśmy – najbardziej skuteczna byłaby notatka graficzna w formie mapy myśli – bo po pierwsze tworzenie i rysowanie mapy myśli angażuje obie półkule naszego mózgu, a po drugie gdy okaże się, że o czymś zapomnieliśmy łatwiej będzie to umieścić na mapie niż gdybyśmy robili notatkę standardowo – czyli liniowo wypisywali najważniejsze informacje. Po trzecie – mapa myśli świetnie sprawdza się przy powtórkach materiału. Ucząc się dat czy słówek języka obcego warto tworzyć zabawne skojarzenia. Podstawowym językiem naszego mózgu jest obraz – gdy słyszymy na przykład słowo „kot” w naszym mózgu pojawia się obraz jakiegoś kota a nie napisane słowo „kot”. Trudne słówka języków obcych czy nazw geograficznych warto zamienić na barwne obrazy i połączyć w naszej wyobraźni zabawnymi skojarzeniami i historiami. Nasz mózg nie lubi nudy dlatego warto użyć koloru, zapachu, dźwięku w naszych wyobrażeniach.

Trzeba też pamiętać, że równie ważna jak nauka (albo nawet ważniejsza) jest aktywna powtórka. Możemy do tego wykorzystać fiszki, próbować robić mapy myśli lub jakieś testy, albo po prostu poprosić kogoś o odpytanie nas 🙂

Na początku może się wydawać, że taka nauka bazująca na tworzeniu skojarzeń i historyjek jest bardziej czasochłonna, że szybciej nauczymy się tego po prostu wkuwając. Ale już po kilku takich próbach nasz umysł przyzwyczai się (i polubi) taką pracę. Można też skorzystać z organizowanego przez nas treningu pamięci, którego celem jest poprawa szybkości myślenia, koncentracji i tworzenia skojarzeń a potem wykorzystanie tych umiejętności w nauce dat, słówek języka obcego czy definicji.

Gdy zdobędziemy umiejętność efektywnej i skutecznej nauki o wiele mniej czasu będziemy na nią poświęcać i wiedza dłużej zostanie w naszej głowie. Wolny czas można wtedy wykorzystać na odpoczynek, przyjemności lub … naukę czegoś nowego 🙂

Agata Oko
Medalistka Mistrzostw Polski Pamięci,
certyfikowany trener Best Brain

Jak zmotywować dziecko do nauki?

Jaką wiedzę znajdziesz w artykule?

•Co wpływa na motywację dziecka do nauki?
•Na co zwrócić uwagę, gdy dziecko nie chce się uczyć?
•Jak wywołać wewnętrzną motywację dziecka?
•Czy nauka może stać się bardziej atrakcyjna

Zbyt mała motywacja do nauki wśród dzieci w wieku szkolnym jest jednym z najczęściej powtarzających się problemów o których słyszymy w rozmowach z rodzicami uczniów uczęszczających na nasz kurs. Wielu z nich zadaje pytania: co i jak zrobić by dziecko chętniej się uczyło. Zastanawiają się również skąd się biorą takie problemy wśród dzieci. W tym artykule postaramy się udzielić odpowiedzi na to pytanie.

Na początek warto przyjrzeć się dziecku które wykazuje podobne problemy. Warto sprawdzić, czy jest zdrowe – tu przydatne okazują się badania krwi. Może się zdarzyć że dziecko będzie przemęczone lub osłabione, ponieważ będzie miało na przykład niski poziom żelaza. Jeżeli zatrzymujemy się już nad stanem zdrowia dziecka warto pokusić się również o sprawdzenie wzroku i słuchu u dziecka. Słabsze wyniki w nauce i niższa motywacja mogą też wynikać z tego, że dziecko nie widzi tego co jest na tablicy lub niewyraźnie słyszy polecenia. Często jest też tak, że brak chęci do nauki wynika z tego, że podstawowe potrzeby takie jak potrzeba bezpieczeństwa, jedzenia, snu, ruchu czy zabawy są u dziecka niezaspokojone. Należy wtedy przyjrzeć się takiemu dziecku, które ma problemy z nauką i sprawdzić czy nie jest przemęczone lub przeładowane obowiązkami lub dodatkowymi zajęciami, czy śpi odpowiednią liczbę godzin. Trzeba również sprawdzić jego dietę, czy jest prawidłowo zbilansowana, bogata w zdrowe tłuszcze, owoce i warzywa. Często problemy z motywacją i koncentracją pojawiają się w sytuacji jakichś kłopotów rodzinnych czy nagłego stresu. Dlatego zanim zaczniemy na siłę naprawiać problemy z motywacją u dziecka należy zaspokoić jego podstawowe potrzeby. Może też się zdarzyć, że zadania które są mu stawiane są dla niego po prostu za trudne, ponieważ dziecko nie osiągnęło jeszcze odpowiedniego etapu rozwoju.

Gdy mówimy o motywacji warto na początku zastanowić się nad znaczeniem tego słowa. Można spotkać się z określeniem, że dziecko które ma słabą motywację jest leniwe i że nie chce mu się wykonywać jakiegoś zadania. Zdefiniowałabym słowo motywacja jako wewnętrzny napęd czy energia, która skłania nas do zrobienia czegoś. I warte podkreślenia jest to, że na naszą motywację nie mają pozytywnego wpływu przymus, naleganie czy manipulacja z zewnątrz. Osoba czy dziecko, które jest zmotywowane, chce coś robić, dlatego że interesuje ją dane zagadnienie lub temat, może robić to z kimś kogo lubi, robi to bo sama chce to robić i czuje że jest to ważne dla niej.

 

Zanim jeszcze przejdziemy do tematu jak pomóc dziecku zmotywować się do nauki, zastanówmy się najpierw czego na pewno nie powinniśmy robić.

Na pewno rodzice muszą powstrzymać się od „motywowania” dziecka mówiąc, że najpierw ma wykonać obowiązki (tzn. pójść do szkoły, na zajęcia dodatkowe, odrobić lekcje) a potem czeka je przyjemność domu (na przykład zabawa, bajki czy gra na komputerze). Gdy mówimy, że szkoła czy odrabianie lekcji są obowiązkami dla dziecka to od razu kojarzą mu się one z czymś nieprzyjemnym. I zamiast motywować dziecko nagrodą to je demotywujemy. W takiej sytuacji dobrze sprawdza się dawanie dziecku wyboru. Wyobraźmy sobie taką sytuację, że dziecko wraca zmęczone ze szkoły, a my wiemy, że ma do zrobienia parę zadań pracy domowej. Zamiast naciskać dziecko by zrobiło to jak najszybciej, dajmy mu wybór: czy chce odrobić lekcje od razu po obiedzie a potem się pobawić, czy woli najpierw się pobawić a potem usiąść do zadań. W ten sposób uczymy też dziecko odpowiedzialności za swoje decyzje, i pozwalamy by poznawało ich konsekwencje. W sytuacji gdy dziecko najpierw odrobi lekcje, potem ze spokojną głową może się pobawić. Jednak gdy najpierw wybierze zabawę, cały czas będzie miało z tyłu głowy myśl, że jeszcze musi zrobić zadania. Tak samo sytuacja wygląda z obowiązkami domowymi, zamiast wydawać komunikat „pościel łóżko”, lepiej zapytać dziecko: Kiedy chcesz pościelić łóżko, teraz czy po śniadaniu. Dziecko podejmując decyzję, czuje większą motywację by wykonać to co postanowiło.

Aby pomóc dziecku zmotywować się do nauki trzeba tą naukę uatrakcyjnić. Najlepiej uczy się dzieciom przez zabawę i wyobraźnię. Na przykład by pomóc dziecku nauczyć się ułamków możemy wykorzystać klocki Lego. Które dziecko odmówi zabawy ulubionymi klockami? W domu możemy również przeprowadzić z dzieckiem wiele ciekawych eksperymentów. Kto z nas nie hodował w dzieciństwie kryształów soli? Możemy również skorzystać z wielu komputerowych gier logicznych, dzięki którym dziecko może popracować nad swoją pamięcią i koncentracją. Rodzice też nie powinni zbywać dzieci, które przychodzą do nich z wieloma pytaniami. Pewnie nie raz słysząc u swojego przedszkolaka tysięczne pytanie „A dlaczego?” kusi nas by odpowiedzieć „bo tak” – ale nie róbmy tego. Wykorzystajmy tą dziecięcą ciekawość na poszerzenie jego (i swojej) wiedzy i umiejętności. Zafascynujmy dziecko światem i nauką! Rozwijajmy jego pasje, pokażmy jak w ciekawy sposób można nauczyć się „nudnych” rzeczy. Nie oczekujmy by dziecko miało świetne oceny ze wszystkich przedmiotów. Nie krytykujmy gdy popełnia błędy tylko pomóżmy mu je zrozumieć i naprawić.

Warto również popracować nad motywacją dziecka, by chętniej się uczyło i chodziło do szkoły. Pokazujmy, że nauka może uczynić nasze życie łatwiejszym i przyjemniejszym. Pokażmy np. że warto umieć liczyć by móc zrobić zakupy. Pokazujmy dziecku dobre autorytety – gdy nasz synek uwielbia piłkę i ma nad łóżkiem plakat z ulubionym piłkarzem, pokażmy dziecku że ten piłkarz ukończył studia i zna aż trzy języki obce.

Jednak najważniejsze zostawiliśmy na koniec – kochajmy i akceptujmy nasze dzieci takimi jakie są! Wzmacniajmy ich wiarę w siebie i swoje umiejętności – niech dziecko wie że może i potrafi czegoś dokonać!

Agata Oko
Medalistka Mistrzostw Polski Pamięci,
certyfikowany trener Best Brain